To mogło skończyć się tragedią! Skolim i jego przyjaciele z zespołu cudem uniknęli poważnego wypadku.
W ostatnią niedzielę, po licznych koncertach, zespół Skolima miał niebezpieczną przygodę na drodze. Jak opowiedział Luxon, jeden z członków grupy, na swoim profilu na Instagramie, ich samochód, Mercedes, stracił koło w trakcie jazdy z prędkością około 100 km/h. Na szczęście, Luxon, który był za kierownicą, wykazał się dużym spokojem i umiejętnością kierowania pojazdem. Dzięki temu, udało mu się uniknąć kolizji z innymi samochodami i wyhamować bezpiecznie. Nikt z zespołu nie odniósł żadnych obrażeń.
„Ja kierowałem autem, mając około 100 km/h urwało nam się przednie koło od naszego Mercedesa. Dzięki doświadczeniu ze straży pożarnej gdzie kierowałem pojazdami uprzywilejowanymi na sygnale udało mi się wymanewrować pojazdem, wyjść z poślizgu aby nie uderzyć w pojazdy jadące na przeciwległym pasie. Udało mi się uchronić zespół przed wypadkiem.”
Mówi redakcji disco-polo.eu – Luxon.
Luxon podzielił się również ciekawostką, że niedługo przed tym zdarzeniem, otrzymali od swojego znajomego, księdza Pawła Dynaka, medalik świętego Krzysztofa, patrona podróżnych. Medalik ten był przymocowany do lusterka wstecznego w ich Mercedesie. Luxon powiedział, że być może to właśnie dzięki temu medalikowi i opiece Bożej nic im się nie stało.
Doświadczenie sprawiło, że wyszli z tego cali i zdrowi.
Ta historia pokazuje, jak ważne jest posiadanie odpowiednich umiejętności i doświadczenia jako kierowca. Mieć takiego kierowcę jak Luxon w swoim zespole to prawdziwy dar. Jednocześnie, zespół Skolima może czuć się szczęśliwy, że udało im się uniknąć tragedii. Teraz mogą skupić się na swojej pasji do muzyki i dalszych koncertach.




















