Disco polo przeżywa dziś wyraźny renesans, szczególnie w mediach społecznościowych. TikTok stał się miejscem, gdzie młodzi artyści eksperymentują z brzmieniami znanymi sprzed lat. Kryns idealnie wpisuje się w ten trend, ale robi to po swojemu. Jego muzyka nawiązuje do klasycznego disco polo z lat 90., kiedy liczyła się melodia, emocje i szczerość przekazu, a nie perfekcyjny wizerunek.
Kim jest Kryns?
Kryns pochodzi z Warszawy i ma 23 lata. Muzyka towarzyszy mu od najmłodszych lat – dosłownie od dziecka. Już w wieku sześciu lat zaraził się miłością do akordeonu, który w jego rodzinie przechodził z pokolenia na pokolenie. Najpierw grał dziadek, potem tata, a następnie on sam. Co ciekawe, Kryns jest samoukiem – nigdy nie uczęszczał do szkoły muzycznej, a wszystkie instrumenty i umiejętności wokalne opanował samodzielnie.
TikTok jako przełom w karierze
Choć muzyka była z nim od zawsze, prawdziwy przełom nastąpił dopiero kilka miesięcy temu. To właśnie TikTok pozwolił mu dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Krótkie filmiki, w których śpiewa swoje utwory lub fragmenty coverów, szybko zaczęły zdobywać popularność. Wokół Kryns’a zgromadziła się społeczność wiernych widzów, którzy doceniają jego naturalność i brak gwiazdorskich zapędów.
Autorskie utwory, które trafiają do ludzi
Na kanale YouTube Kryns publikuje zarówno covery, jak i własne piosenki. Szczególną popularność zdobył utwór „Ostatni list”, który stał się prawdziwym hitem na TikToku. Niedawno artysta zaprezentował także nowość – „Trzymać Cię za rękę”. To kolejny krok w stronę realizacji jego marzenia, którym od zawsze było pokazanie swojej muzyki światu.
Autentyczność zamiast kreacji
To, co wyróżnia Kryns’a na tle innych młodych twórców, to szczerość. Nie próbuje robić z siebie gwiazdy, nie udaje kogoś, kim nie jest. Jest zwykłym, skromnym chłopakiem, który po prostu kocha muzykę. Być może właśnie dlatego jego disco polo trafia do tak wielu osób – bo brzmi prawdziwie.





