Spis treści:
Piotrek, znany w sieci jako Łatwogang, wyruszył 22 maja z Zakopanego do Gdańska. Cel był jasny. Zebrać pieniądze dla chorego Maksa cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. To ciężka choroba genetyczna prowadząca do stopniowego zaniku mięśni i wyniszczania organizmu. Kwota potrzebna na leczenie wydawała się gigantyczna, bo chodziło aż o 12 milionów złotych.
Od początku transmisję śledziły tysiące widzów. Z każdą kolejną godziną akcja zaczęła rosnąć w niespotykanym tempie. W mediach społecznościowych pojawiały się kolejne nagrania z trasy, wsparcie od internautów i wpłaty, które momentami rosły dosłownie z minuty na minutę.
Cel został osiągnięty przed dziewiątą rano
24 maja przed godziną 9:00 wydarzyło się coś, na co czekały tysiące osób oglądających stream. Jak informuje serwis X2a.pl, na liczniku pojawiło się upragnione 12 milionów złotych. Internet dosłownie eksplodował z emocji, bo jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej wielu uważało, że zebranie takiej kwoty jest praktycznie nierealne.

Półfinał „Must Be The Music” startuje. Edyta Górniak gościem odcinka

MiłyPan podbija sceny w całej Polsce. Jego koncertowy grafik robi furorę
Największe wrażenie zrobiła jednak reakcja samego Piotrka. Łatwogang nie zakończył podróży po osiągnięciu celu. Mimo ogromnego zmęczenia kontynuuje trasę do Gdańska, ponieważ obiecał widzom, że ukończy całą wyprawę. To właśnie ten moment najmocniej poruszył ludzi wspierających akcję.
Pomoc dla kolejnego chorego chłopca
Na tym historia się nie kończy. Pieniądze nadal wpływają na zbiórkę, a nadwyżka zostanie przekazana dla chorego Adasia, który również zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Dzięki temu akcja zyskała jeszcze większy wymiar i stała się symbolem ogromnej mobilizacji internautów.

Nowa edycja „Disco Star” już w styczniu na głównym kanale Polsatu

Playboys – „Najpiękniejsza” nowa taneczna premiera
Widzowie regularnie podkreślają, że dawno nie widzieli w polskim internecie takiej jedności. Bez politycznych sporów, bez sztucznego konfliktu i bez internetowych przepychanek. Jest człowiek na rowerze, dzieci walczące z chorobą i społeczność, która postanowiła realnie pomóc.
Łatwogang stał się symbolem tej akcji
Fenomen całej wyprawy polega na jej autentyczności. Piotrek nie stworzył perfekcyjnej kampanii marketingowej ani wyreżyserowanego show. Widzowie obserwują zmęczenie, kolejne kilometry i prawdziwe emocje, które trudno udawać przez wiele godzin transmisji.
To właśnie dlatego ta historia tak mocno poniosła się po sieci. Łatwogang dotrzymał słowa, a internet zrobił coś naprawdę wielkiego. Po kolejne newsy i najgłośniejsze historie z sieci zaglądajcie regularnie do serwisu Disco-Polo.eu.











