Marcin Miller z Boys ostro o NFZ po swoim występie w Mrągowie. Lider zespołu czeka na operację, a rzeczywistość jest inna niż opłacone składki.
Marcin Miller, charyzmatyczny lider legendarnej formacji Boys, tuż po swoim energicznym występie na Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie, otwarcie poruszył temat, który dotyka każdego Polaka – problemów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Artysta, który od dłuższego czasu zmaga się z problemami z kręgosłupem i wkrótce czeka go operacja, na własnej skórze doświadcza absurdów polskiego systemu opieki zdrowotnej. Leki i regularna rehabilitacja pozwalają mu na kontynuowanie pracy, jednak, jak sam przyznał, każdy występ wiąże się z ogromnym bólem.
Miller, podobnie jak każdy pracujący Polak, co miesiąc odprowadza ogromne składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Jest to blisko 1/3 jego zarobków. Te pieniądze, przeznaczane na opiekę medyczną, powinny gwarantować szybki i profesjonalny dostęp do usług lekarskich w ramach NFZ. Niestety, rzeczywistość jest inna i bolesna dla wszystkich.
Długie terminy wizyt to bolesna codzienność
Lider zespołu Boys, pomimo płacenia ogromnych składek, jest zmuszony czekać minimum rok na wizytę u specjalisty w ramach NFZ. To nie jest problem, który dotyczy tylko popularnych osób. To uniwersalne doświadczenie, które codziennie przeżywają miliony Polaków. Artysta nie mówił w swoim imieniu, lecz w imieniu wszystkich tych, którzy ciężko pracują i płacą wysokie podatki, a w zamian dostają brak perspektyw na szybką pomoc. Miller, który z łatwością mógłby pozwolić sobie na prywatną opiekę, stał się głosem zwykłych ludzi. Wokalista podkreślił, że system publiczny jest w dużej mierze niewydolny, a długie kolejki i znieczulica personelu to coś, z czym borykają się pacjenci na każdym kroku.

Natalia Magical zachwyca nową premierą. „Nie płacz” to kolejny muzyczny krok artystki

Daria Negra powiedziała to o swoim mężu. Internet aż huczy
„Traktują ludzi jak zło konieczne”
Marcin Miller nie owijał w bawełnę, mówiąc o tym, jak traktowani są pacjenci w placówkach NFZ. Użył mocnych słów, stwierdzając, że ludzie są tam „traktowani jak zło konieczne”. To bardzo mocna i trafna diagnoza, szczególnie w kontekście ogromnych kosztów, które ponosi każdy podatnik na rzecz systemu. W dzisiejszych czasach, kiedy innowacje medyczne są na wyciągnięcie ręki, dostęp do podstawowych wizyt lekarskich jest tak trudny, że wiele osób rezygnuje z leczenia lub szuka ratunku w prywatnej opiece.
„Ja co miesiąc płace takie pieniądze i wszystkie zabiegi muszę robić prywatnie, że zaczyna mnie to denerwować(..) Płacisz te podatki, 1/3 oddajesz z tego, co zarobisz, i raptem jesteś traktowany jak zło konieczne. Jest to trochę słabe”.
Mówi Marcin Miller
Słowa tak rozpoznawalnej ikony disco polo mogą mieć ogromny wpływ. Być może ich siła przebicia sprawi, że zostaną usłyszane przez decydentów i przyczynią się do zmiany. Każdy z nas zasługuje na szybki i godny dostęp do opieki zdrowotnej, na którą płaci przez całe życie. Czy protest w imieniu wszystkich Polaków przyniesie zmiany, których tak bardzo wszyscy potrzebujemy?

Kriso z premierą nowej piosenki „Twoje oczy”. Zobacz teledysk










