Jedno nagranie z koncertu wystarczyło, by MyLove ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Ewelina zaprezentowała się na scenie w stylizacji, która dla części fanów była zdecydowanie zbyt odważna. Inni nie widzą jednak powodów do zaskoczenia.
MyLove zachwyciła odważną stylizacją. Fani disco polo podzielili się
MyLove, czyli Ewelina, po raz kolejny udowodniła, że podczas koncertów nie zamierza wtapiać się w tło. Wokalistka pojawiła się na scenie w mocno wyrazistej stylizacji, która niemal natychmiast przyciągnęła wzrok publiczności. Fragment występu trafił do internetu i szybko wzbudził zainteresowanie sympatyków disco polo.
Tym razem uwagę zwróciła przede wszystkim kreacja artystki. Dla jednych była ona elementem scenicznego show i sposobem na podkreślenie charakteru występu, dla innych okazała się po prostu zbyt śmiała. Opinie fanów wyraźnie się podzieliły, a nagranie zaczęło żyć własnym życiem w sieci.
Ewelina nie zaczyna od zera
Dla osób śledzących polską muzykę taneczną MyLove nie jest nową postacią. Ewelina była jedną z uczestniczek programu „Disco Star”, który dla wielu wykonawców stał się początkiem poważniejszej przygody ze sceną. Choć nie wygrała rywalizacji, udział w telewizyjnym show pozwolił jej zaprezentować się szerszej publiczności.
Artystka rozwijała później własną działalność muzyczną, publikując kolejne piosenki. W jej dorobku znalazły się między innymi „Panna z internetu”, „Powiedz proszę mi kochanie” oraz „Bo warto wierzyć”. To właśnie dzięki takim produkcjom MyLove zbudowała grono odbiorców, którzy z zainteresowaniem śledzą jej kolejne poczynania.
Fani zwrócili uwagę na stylizację
Nagranie z występu szybko wywołało dyskusję. Tym razem komentarze nie koncentrowały się wyłącznie na muzyce, ale również na wyglądzie wokalistki. Jedni internauci uznali kreację za przesadzoną, podczas gdy inni przekonywali, że MyLove od dawna stawia na odważny i charakterystyczny sceniczny wizerunek.
W przypadku koncertowych stylizacji trudno jednak mówić o jednej obowiązującej granicy. To, co dla jednej osoby będzie przesadą, dla innej może być zwyczajnym elementem show. Ewelina najwyraźniej doskonale zdaje sobie z tego sprawę i konsekwentnie wybiera rozwiązania, które pozwalają jej wyróżnić się na tle innych wykonawców.
Czy wokalistka poszła o krok za daleko?
Najciekawsze w całej sytuacji są reakcje publiczności. MyLove bez wątpienia zwróciła na siebie uwagę, a właśnie o to często chodzi w przypadku scenicznego wizerunku. Nie każda stylizacja musi podobać się wszystkim, szczególnie gdy artysta świadomie decyduje się na bardziej odważną formę.
Czy Ewelina tym razem przesadziła? Odpowiedź pozostaje kwestią indywidualnej oceny. Jedno jest pewne, wokalistka po raz kolejny pokazała, że potrafi wzbudzić emocje nie tylko swoimi piosenkami.

















