Skolim znany z hitów „Wyglądasz idealnie”, „Nie dzwoń do mnie mała”, „Daj mi jedno słowo” i wielu innych, od dawna nie schodzi z list najczęściej odtwarzanych artystów w Polsce. Choć dziś kojarzony jest głównie z muzyką, jego droga do sukcesu zaczęła się znacznie wcześniej i w zupełnie innym miejscu.
„Kasiorkę robiłem od zawsze”
W rozmowie z serwisem Fakt Skolim przyznał bez ogródek, że na pieniądze pracuje od bardzo młodego wieku. – „Kasiorkę robiłem od zawsze” – powiedział, wyjaśniając, że już od 17. roku życia występował w serialach. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych tytułów są „Barwy szczęścia”, gdzie zdobywał pierwsze doświadczenia przed kamerą. To właśnie tam nauczył się systematyczności i pracy pod presją, co dziś procentuje w jego muzycznej karierze.
Flota jak z salonu i pełne zaufanie do rodziny
Artysta nie ukrywa, że lubi wygodne życie. W jego garażu stoi aż 11 samochodów, ale – co ciekawe – nie traktuje ich wyłącznie jako własnych trofeów. Każdy członek jego rodziny może korzystać z aut, kiedy tylko ma na to ochotę. Skolim podkreśla, że zaufanie i dzielenie się tym, co ma, to dla niego naturalna sprawa, a sukces smakuje najlepiej wtedy, gdy mogą się nim cieszyć także bliscy.
„Ja od 17. roku życia zacząłem grać w serialach, więc ja tę kasiorkę robiłem zawsze. A czy rozpieszczam? No nie, nie umiem tego ocenić… Mam na przykład jedenaście samochodów i każdy nimi jeździ u mnie w domu, kto tylko chce”
Mówi Skolim
Święta mniej kolorowe, ale wciąż ważne
Choć artysta przyznaje, że kiedyś święta były bardziej kolorowe i miały inny klimat, nadal są dla niego wyjątkowym czasem. Skolim lubi lepienie pierogów, a żeby było jeszcze weselej, często nagrywa przy tym krótkie filmiki. To moment, w którym zwalnia tempo i odkłada na bok sceniczne życie.
Kolędy, prezenty i rodzinny stół
W wigilijny wieczór Skolim siada z rodziną przy stole, śpiewa kolędy i wręcza prezenty najbliższym. To pokazuje, że mimo rozpoznawalności i licznych hitów, wciąż ceni proste, domowe tradycje. Jak sam daje do zrozumienia, to one pozwalają mu zachować równowagę między scenicznym blaskiem a normalnym życiem.




