Koncerty disco polo kojarzą się przede wszystkim z zabawą, ale Marcin Miller pamięta również sytuacje, w których atmosfera pod sceną stawała się naprawdę niebezpieczna. Lider Boys opowiedział o nich podczas najnowszego wywiadu
Marcin Miller o koncertach Boys. Z tłumu pod sceną wynoszono ludzi
Podczas wydarzenia „Pożegnanie lata w Iłowie 2026” Marcin Miller udzielił wywiadu Klaudii Lewandowskiej z portalu Kozaczek.pl. Lider zespołu Boys został zapytany o najbardziej niebezpieczne sytuacje, z jakimi spotkał się podczas koncertów.
Artysta wspomniał między innymi o przypadkach, gdy ludzie byli wynoszeni spod sceny. Takie sytuacje mogą wyglądać na chwilowe zamieszanie, jednak z perspektywy wykonawcy znajdującego się na scenie oznaczają realne zagrożenie dla uczestników imprezy.
Kamienie poleciały w stronę sceny
Jeszcze poważniej zabrzmiała historia dotycząca przedmiotów rzucanych w stronę artystów. Marcin Miller opowiedział o sytuacjach, w których w kierunku sceny miały być rzucane duże kamienie. Przy dużej liczbie osób i tłumie zgromadzonym blisko sceny taki przedmiot może doprowadzić do poważnych obrażeń.
Lider Boys wspomniał również o przerywanych koncertach oraz innych niebezpiecznych zdarzeniach, które wymagały reakcji organizatorów i ochrony. Jak wynika z jego relacji, nie wszystkie występy przebiegały więc zgodnie z planem.
Występ może zostać przerwany
Słowa Marcina Millera pokazują, że bezpieczeństwo podczas dużych koncertów ma bezpośredni wpływ na przebieg imprezy. Gdy pod sceną dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, artysta nie zawsze może kontynuować występ.
Całą wypowiedź lidera zespołu Boys oraz jego wspomnienia dotyczące trudnych momentów podczas koncertów można zobaczyć w materiale wideo z wywiadu. Po więcej informacji ze świata disco polo zapraszamy na Disco-Polo.eu.


















