Logo Disco-Polo.eu
NAJNOWSZE:

Disco polo na 1 września? Piosenka DajToGłośniej wywołała skandal


dajtogłośniej
Źródło zdjęć: Materiał prasowy, facebook.com/toglosniej

Kontrowersje w Starachowicach! Na rozpoczęciu roku szkolnego dzieci zaśpiewały „Wesele w Dubaju” zespołu DajToGłośniej, wywołując burzę i reakcję władz.

1 września to dzień, który w całej Polsce kojarzy się z uroczystym rozpoczęciem roku szkolnego. W tym roku jednak, w Szkole Podstawowej numer 10 w Starachowicach, tradycyjny apel wywołał prawdziwą burzę. W części artystycznej uroczystości zabrzmiał utwór „Wesele w Dubaju” zespołu DajToGłośniej, znany z kontrowersyjnego refrenu o piciu na weselu. Sytuacja ta, która miała miejsce w obecności władz miasta, nauczycieli, rodziców i dzieci, spotkała się z ostrą reakcją.

Nieodpowiedni dobór piosenki czy kontrowersyjna reakcja władz?

Występ z piosenką, której refren brzmi „Na swoim weselu będę pijana”, na szkolnej akademii jest bez wątpienia niewłaściwym doborem repertuaru. Fakt, że utwór, kojarzący się z imprezą, został wykonany w tak uroczystym i oficjalnym momencie, jest nie do obrony. Piosenka nie pasowała do okoliczności ani miejsca, i to nie ulega wątpliwości. Jednakże, reakcja radnych miasta i władz wzbudziła jeszcze większe kontrowersje. Zamiast potraktować to jako niefortunny incydent, wywołano medialny skandal, który według wielu jest o wiele gorszy niż sama piosenka.

Reakcja miasta: Kontrowersje wokół „kontrowersji”

Wypowiedzi władz Starachowic, które określiły sytuację jako skandal, wywołały spore poruszenie. Zdaniem wielu komentatorów, takie podejście jest przesadą. Chociaż błąd w doborze piosenki był ewidentny, to cała sytuacja wydaje się być nadmiernie rozdmuchana. Wiele wskazuje na to, że tak ostra reakcja mogła być spowodowana również uprzedzeniem do gatunku, jakim jest disco polo. Zdecydowanie większa część opinii publicznej uważa, że przesadna reakcja władz miasta jest gorsza niż sam incydent z utworem.

Zobacz również

Dlaczego ta sytuacja budzi tak wiele emocji?

Cała sprawa jest o tyle interesująca, że pokazuje, jak bardzo podzielone są opinie na temat tego, co jest „właściwe” w przestrzeni publicznej. Z jednej strony mamy tych, którzy uważają, że w szkole, w miejscu przeznaczonym do edukacji i wychowania, nie powinno być miejsca na piosenki z takim przesłaniem. Z drugiej strony, są ci, którzy twierdzą, że piosenka, choć niefortunna, nie jest powodem do publicznego skandalu i medialnej nagonki. To wszystko dowodzi, że społeczeństwo ma bardzo odmienne poglądy na temat granic kultury i tego, co jest, a co nie jest akceptowalne w tak ważnych instytucjach, jak szkoła.


Powiązane artykuły

Polecane artykuły