Przejdź do treści
Life Style

Justyna Lubas powiedziała „dość”! Po latach zdecydowała się na ten krok

2 min czytania
Justyna Lubas
Źródło zdjęć: Materiał z teledysku

Justyna Lubas zdecydowała się na zmianę, którą postanowiła pokazać swoim fanom. Wokalistka znana z takich przebojów jak „Amor” i „Mama mówiła” wróciła do wspomnień z młodości, by pożegnać się z tatuażami, z których nie była już zadowolona. Nagranie z zabiegu wzbudziło zainteresowanie obserwatorów

Justyna Lubas usuwa tatuaże z młodości. Pokazała nagranie z zabiegu

Justyna Lubas od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na scenie disco polo. Jej charakterystyczny głos, folkowe inspiracje i energetyczne utwory sprawiły, że wokalistka zdobyła sympatię licznego grona słuchaczy. Tym razem jednak uwagę fanów przyciągnęła nie nowa piosenka, lecz osobista decyzja artystki dotycząca jej wyglądu.

Wokalistka postanowiła usunąć tatuaże wykonane przed laty, z których nie była już zadowolona. Jak sama przyznała, problemem było zarówno ich wykonanie, jak i miejsca, w których się znajdowały. Z upływem czasu zmieniło się jej podejście do dawnych ozdób, dlatego zdecydowała się na ten krok.

Wokalistka pokazała nagranie z zabiegu

Justyna Lubas nie ograniczyła się do krótkiej informacji o swojej decyzji. Na oficjalnym profilu opublikowała nagranie dokumentujące zabieg usuwania tatuaży, pozwalając obserwatorom zajrzeć za kulisy tej osobistej zmiany. Tego rodzaju publikacje pokazują, że artystka chętnie dzieli się z fanami również momentami, które nie są bezpośrednio związane z jej działalnością muzyczną.

Pod filmem pojawił się wymowny opis: „Żegnam się z tatuażami z młodości. Wykonane źle w nieodpowiednich miejscach”. Krótkie wyznanie jasno tłumaczy powody decyzji wokalistki. Nie chodzi więc o chwilową modę, lecz o chęć pozbycia się pamiątek, które przestały jej odpowiadać.

„Łobuz” Marcina Millera w tle nagrania

Uwagę przyciąga również muzyczny akcent wykorzystany w publikacji. Justyna Lubas podłożyła pod nagranie utwór „Łobuz” Marcina Millera. Fragment piosenki ze słowami „Hej, co zrobiłaś” nadał całej sytuacji lekki, przewrotny charakter i nawiązał do dobrze znanego repertuaru disco polo.

Takie połączenie osobistego komunikatu z rozpoznawalnym przebojem dobrze wpisuje się w sposób, w jaki artyści komunikują się dziś z odbiorcami w mediach społecznościowych. Muzyka, dystans i szczerość tworzą przekaz, który może zainteresować zarówno wiernych fanów wokalistki, jak i osoby śledzące jej aktywność okazjonalnie.

Justyna Lubas stawia na zmiany

Decyzja o usunięciu tatuaży pokazuje, że nawet pamiątki z młodości mogą po latach stracić swoje znaczenie. Justyna Lubas postanowiła zamknąć ten rozdział i otwarcie opowiedzieć o tym swoim obserwatorom. Czy w najbliższym czasie zaskoczy fanów kolejnymi nowościami? Warto śledzić jej profil oraz zaglądać do serwisu Disco-Polo.eu, gdzie znajdziesz najświeższe informacje ze świata disco polo.

ZOBACZ
Autor artykułu

Martyna Bandurska kieruje redakcją Disco-Polo.eu, a od ponad 13 lat zajmuje się mediami i branżą muzyczną. Ma na koncie ponad 12 000 artykułów oraz rozmowy z artystami podczas koncertów i festiwali. Przybliża czytelnikom aktualności i kulisy sceny disco polo, organizuje plebiscyt Hit Roku i odpowiada za standardy merytoryczne serwisu. Wybrane teksty publikuje również w Onet.pl i WP.pl.

Polecamy

Obserwuj Disco-Polo.eu

Nie przegap premier i wiadomości ze świata disco polo.